to będzie jego Świadomy wybór. Wczoraj właśnie rozmawiliśmy, nie przyznałam się, że wiem ale rozmawialiśmy o naszym życiu i związku, trochę mu nawrzucałam. Widać było, że bardzo się przejął, zapewnił mnie że mnie kocha i jest szczęśliwy ze mną i naszym dzieckiem, ale cały czas w głowie mam coś innego. Liczę na to, że jednak zmieni zdanie i nigdzie nie pojedzie a znajomość zakończy (ze jednak rozum i miłość zwycięży a nie zauroczenie). Jeśli jednak wyjedzie to już nas tu potem nie zastanie.
ambicji" się przyznaję i do tego, że w pierwszej chwili wysunęła się na pierwszy plan, przesłaniając coś ważniejszego. A drugiej chwili nie było, bo oboje byliśmy parą bardzo młodych głupków i jemu nie przeszła przez gardło ponowna prośba o wybaczenie. I nie muszę o tym rozmyślać przez dwa tygodnie, bo miałam na to znacznie więcej czasu. Gdyby to nie była miłość, już bym pewnie niczego nie pamiętała. Chyba niepotrzebnie połączyłam w poprzednim poście dwie zupełnie różne sprawy. Pierwsza,
się dla nich taką samą prozaiczną czynnością jak mycie naczyń po obiedzie. Wszystko jest aż do bólu przewidywalne i pospolite. I wtedy zjawia się ktoś inny, w czyich oczach można znowu zobaczyć błysk zainteresowania. Tak jak Blathnat powiedziała - są różni ludzie i różne związki. Nie do każdej sytuacji można zastosować odpowiedni szablon i właściwie dopiero jak nas ta sytuacja dosięgnie, będziemy w stanie powiedzieć, co dalej. Ja zdrady nie usprawiedliwiam i nie wybaczam. Zdrada dla mnie
się dla nich taką samą prozaiczną czynnością jak mycie naczyń po obiedzie. Wszystko jest aż do bólu przewidywalne i pospolite. I wtedy zjawia się ktoś inny, w czyich oczach można znowu zobaczyć błysk zainteresowania. Tak jak Blathnat powiedziała - są różni ludzie i różne związki. Nie do każdej sytuacji można zastosować odpowiedni szablon i właściwie dopiero jak nas ta sytuacja dosięgnie, będziemy w stanie powiedzieć, co dalej. Ja zdrady nie usprawiedliwiam i nie wybaczam. Zdrada dla mnie
związek i rodzinę. Powiem szczerze że nigdy nie byłem w takiej sytuacji i z tego co mi wiadomo (i tu wolę żyć w niewiedzy) żadna moja partnerka owej zdrady sie nie dopuściła ale w przykładowej sytuacji nie mam pojęcia jak bym się zachował bo pierwsze co przychodzi mi na myśl to utopić w Wiśle ale na myśl o dzieciach i rodzinie owego zwierzaka bym oszczędził ale wewnętrznie by mnie to złamało i chyba nie byłbym w stanie ani wybaczyć ani zapomnieć. Słyszę głosy protestu , że to nieprawda , ale
to fakt, że dowiadując sie o zdradzie człowiek reaguje bardzo impulsywnie, ponieważ spotyka go cios ze strony najbliższej osoby. Z perspektywy czasu uważam, że zawsze należy sobie dać czas na przemyślenie sytuacji, zanim się wypowie słowa, które trudno cofnąć. Druga sprawa, to przedmiotowość w związkach. ) albo rola męża ogranicza się do dostarczania kasy na potrzeby domowników. Żyją niby razem, a tak naprawdę obok siebie, znają się nawzajem tylko z jednej, mało atrakcyjnej strony. Seks staje
i samą sobą pozostaje na długo. Podziękuj kochance swojego męża… – Dziennik. jak to sie zgadza z moimi przejsciami… tylko to nie tak z zemsta… jesli facet zostawia – tym bardziej ze znalazl inna i… sam poleca zapisanie sie na portal randkowy – to pragnie sie tez poznac kogos, zeby nie zostac sama. Nie ma się co oszukiwać w kwestii zemsty: osoba, która czuje się zraniona czy zdradzona zwykle wybiera między wycofaniem się, udawaniem, że nic się nie stało
bo mu było mało jednej, czy np. Nie ma prostej odpowiedzi na takie pytania. Proste (i nieuczciwe) są tylko wnioski – znalazł sobie młodszą…, znalazła sobie bogatszego… – i jeszcze kilka innych stereotypowych zwrotów. Czasami osoby “zdradzone” nie zauważają, ile krzywdy same wcześniej wyrządziły swoim partnerom. Chcą tylko widzieć winę tej drugiej strony. Powtórzę to, co pisałem na pewnym forum – trzeba szukać przyczyny zdrady, a nie skupiać się na